Elena leżała właśnie na moim torsie i mnie tuliła patrząc w telewizor, oglądała film a ja ją głaskałem po głowie. Ona nagle podniosła głowę do góry i spojrzała na mnie.
-O czym tak myślisz?
-Myślę co nagrać jutro. - Znowu kłamałem.
-Pewnie jakiś challenge. Każdy to uwielbia.
-Ale jaka grai jaki challenge?
-To twój odcinek ty decydujesz. - No zabić to za mało. Elena zaczęła się śmiać.
-Dzieciaki kolacja. - Moja mama weszła z tacą żarcia do pokoju i postawiła ją na stoliku i zaczęła się na nas gapić.
-Mamo coś jeszcze? - Spytałem.
-Nie chcę być jeszcze babcią. - Zatkało mnie.
-My nie jesteśmy razem. - Powiedziała moja przyjaciółka chociaż serio może to tak wyglądać leżymy razem w łóżku i się przytulamy przecież tak robią pary. Ona nawet mnie pocałowała co sprawiło ,że zmiękłem. Zrobiła to nieświadomie widać to ciągle , ale przynajmniej ja wciąż czuje jej słodkie usta na moich.
-Jasne a ja mam na imię Hubert. - Dominika tez musiała się przysłuchiwać, przysięgam to dziecko już mnie wkurza. Rzuciłem w nią poduszką.
-Spokój. - Krzyknęła moja mama i wraz siostrą wyszły.
-Przypał do końca życia. Co za wiocha. - schowała głowę pod kołdrę tak abym nie wiedział jej rumieńców. Zacząłem się z niej śmiać i odkrywać ją ale ona się nie dawała i wyszła z tego mała bitwa kończąca się na gilgotaniu. Po jakimś czasie nasza zabawa a raczej jak ona to nazwała ' gwałcenie ' się skończyło. Aż dziwie się, że nikt nie wszedł do mojego pokoju w celu uciszenia nas jak to zawsze moja mama robi jak nagrywam.
-Mam dość . - Powiedziała do mnie.
-I ja też. - Zaśmiałem się patrząc na nią. Patrzyłem jej tak ciągle w oczy a ona w moje. Widziałem to jak jest przy mnie szczęśliwa i nawet nie zdawała ona sobie z tego sprawy , że za ten widok oddałbym wszystko.
-Znowu gapisz się na mnie jak pedofil.- Powiedziała.
-I co zabronisz mi ? -Spytałem.
-Zawszę mogę iść z tym na policję. - Powiedziała śmiejąc się wciąż ze mnie.
-Proszę Cię bardzo -Nie mogłem opanować śmiechu.
-E tam. - Odpowiedziała mi i znowu się we mnie wtuliła jak wcześniej. Poczułem, że mam właśnie w ramionach cały mój świat.
-Dzień dobry. - Przywitała mnie z uśmiechem. Po chwili wstała i poszła do siebie a ja zacząłem się pakować bo za godzinę miałem pociąg i musiałem jechać. Elena przed samym moim wyjściem przyszła się jeszcze ze mną pożegnać i miałem jej nie widzieć przez kilka dni. No ale odpocznie ode mnie. Oby tylko nie zaczęło coś więcej dziać się między nią a tym Markiem. Spoko koleś ale nie trawie go bo startuje do niej.
W pociągu miałem znudzić się na śmierć, pewnie dlatego, że tyle godzin mam w nim spędzić, koszmar. Na sam początek słuchałem sobie muzyki i pisałem smsy z Eleną. Z tego co się dowiedziałem to ona się dzisiaj z nim nie spotyka. I dobrze bo na samą myśl o nim aż mi niedobrze jest.
Teraz miałem bardzo dużo czasu na przemyślenie tego co ja do niej czuje. To wszystko było dziwne bo to moja przyjaciółka i jak mogłem się w niej zakochać? Tak, teraz uważam, że się w niej zakochałem. Nigdy tak się jeszcze nie czułem a spotykałem się z dziewczynami, może i żadnej nie miałem ale do żadnej tyle nie czułem co do Eleny.
Po iluś tam męczących godzinach wysiadłem i zobaczyłem Karola. Podszedł do mnie i mnie uściskał no wiadomo tak jak facet z facetem a nie jak baby. Żeby nie było my to nie pedały chociaż każdy ciągle coś tam stara nam się wmówić.
-Dobrze cie widzieć. - Powiedziałem, po chwili już staliśmy koło jego samochodu.
-Ciebie też, a teraz opowiadaj czy są jakieś postępy z Eleną.- Zacząłem od razu mówić o tym co czuję no bo to przecież mój przyjaciel i dobrze jest mieć z kim pogadać na takie tematy i jeszcze dostać poradę. Sam ma dziewczynę wiec wie co i jak.
-Nie wiem. - Powiedziałem po chwili- Wyjawiła mi swoją tajemnice i z tego co wiem to jestem pierwszą osobą której odważyła się o tym powiedzieć na pocieszenie kupiłem jej ulubione róże przy pomocy jej babci i misia tak na smutki i nieświadomie mnie pocałował tak tylko w usta. - Gadałem tak szybko , że dziwie się, że on cokolwiek z tego zrozumiał.
-Jak to nieświadomie?
-No bo się nie zestresowała tylko tak na luzach i już.
-Leci na Ciebie. - Ale Marek?!
-Leci na tego Marka. Chociaż wczoraj odmówiła mu spotkania i była ze mną. - Opowiedziałem mu wszystko dokładnie co się dzieje między nami i on uważa, że coś jest. Jednak ja uważam, że to po prostu po przyjacielsku ona czuje się przy mnie miło, to wszystko. W domu Karolka przywitałem się z jego mamą jak i siostra i później przyjechała Asia jego dziewczyna.
-Adam coś jednak jest między wami. Ona może tego tak nie dostrzega ale mogę się założyć, że sama to zauważyła. - Asia mówiła z sensem.
Zostawiliśmy temat Eleny i zabraliśmy się za nagrywanie. Asia tez się do nas dołączyła i było bardzo fajnie, ale już mi jej brakowało. Na szczęście to tylko kilka dni i już niedługo pojedziemy po nią i jedziemy do Stu na imprezę. Może tam powiem jej co czuje.
-Nie myśl tyle bo twój mózg zaraz pęknie.- Powiedział mój przyjaciel.
-Mówiłeś coś ?- Spytałem go , jedyne co widziałem to ,to , że jego usta się ruszały a jakoś nie słyszałem co mówił.
-Ty idź się może leczyć. -Cały Karolek.
-Może powinienem. - Powiedziałem do niego. Chłopak przekręcił oczami i już nic nie mówił. Asia wciąż się do mnie uśmiechała miło. Wiedziałem co jej chodzi po głowie. Wiem ,że obmyśla plan tego jak ma mnie namówić do powiedzenia Elenie prawdy o moich uczuciach do niej. Może u Stu się nachleję i wtedy jej powiem ?!
Lepiej, żeby powiedział jej na trzeźwo 😂😂 rozdział trochę krótki, al świetny. Czekam
OdpowiedzUsuńTiaaa, rzeczywiście dziewczyna na pewno by chciała usłyszeć od pijanego chłopaka: kocham cię! XD Rozdział super i Adam kurwa powiedz jej w końcu!!! Czekam na next!
OdpowiedzUsuń