-To czemu jej powiedziałeś, że nic nie pamiętasz? - Stuart walnął się otwarta dłonią w czoło.
-Bo oboje byliśmy pijani i wiedziałem, że będzie jej głupio i ,że potem będzie niezręcznie. - gdyby powiedziała wtedy ,że to pamięta to po prostu bym się przyznał do kłamstwa, ale sama nic nie pamięta wiec jest dobrze.
-I co teraz zrobisz? Będziesz patrzeć jak ona wciąż się spotyka z tym Markiem? - Blow zadał mi pytanie.
-Właśnie wiem. Jakoś zaproszę ją na randkę i jej powiem ale musimy być przy tym trzeźwi. - każdy z nas się zaśmiał.
Pomimo tego jak źle się czuliśmy posprzątaliśmy w domu i gdy dziewczyny przyszły pomogły nam w tym co zostało. Elena wciąż się do mnie uśmiechała a dziewczyny na mnie patrzyły dziwie.
Na sam koniec było już z nami lepiej więc postanowiliśmy coś razem nagrać. Dziewczyny oczywiście stwierdziły, że one nie wtrącać się wtrącać do naszego filmiku ale i tak przez chwile je pokazaliśmy w tym Elenę. Mam nadzieje, że jej to przeszkadzać nie będzie.
Pod sam wieczór każdy z nas zaczął się rozdzielać i wracaliśmy do domu.
-Jak się bawiłaś? - Spytałem siedząc już wygodnie w pociągu.
-Bardzo dobrze. - oparła głowę o szybę i tak siedziała.
-Ciesze się, że Ci się podobało.
-Dzięki tobie.
-Niby czemu? - byłem ciekawy.
-Bo jesteś wspaniałym przyjacielem, pocieszasz mnie, wysłuchujesz, pomagasz do tego zapoznałeś mnie z tyloma niesamowitymi osobami. - Uśmiechnąłem się do niej. Nie wiedziałam co mam jej odpowiedzieć tak więc po prostu siedzieliśmy w ciszy.
Elena szybko zasnęła. Dałem jej postać bo w nocy nie spala zbyt długo szczerze to chyba z trzy godziny oboje spaliśmy. Tez byłem zmęczony Ale lepiej żebyśmy oboje nie zasnęli bo ktoś nas okradnie i kto wie może nawet byśmy przejechali Elbląg.
Po dwóch godzinach Elena się obudziła wiec miałam troszkę czasu aby się przespać. . Śnił mnie się ten monet kiedy zaczęła mnie całować a ja ją. Pewnie będę miał to przed oczami już zawsze bo pewnie nigdy więcej coś takiego się nie wydarzy chyba że znowu się upijemy ale kto wie wtedy to możemy już tego nie pamiętać.
Około szóstej nad ranem byliśmy już w domu. Ona poszła do siebie a ja do siebie. Pożegnaliśmy się buziakiem w policzek który był dla mnie cudowny. Cały czas go czuje na moim policzku.
Z samego rana zacząłem nagrywać odcinek. Nie wstawiłem nic przez dwa dni wiec najwyższy czas jest coś nagrać. Niestety jednak nie mogłem się zbytnio skupić. Wszystko przez Elenę. Serio ja nie mogę być zakochany bo to sprawia ,że nie mogę skupić się na niczym innym .
Po trzech godzinach które dłużyły mi się strasznie skończyłem nagrywać jak i montować odcinek który od razu wstawiłem. Miałem trochę czasu tak więc postanowiłem wejść na kanały chłopaków i sprawdzić czy mają coś nowego jak się okazało Stuart kilka minut temu dodał odcinek na którym jesteśmy wszyscy razem. Była i ona. Przez sekundę, ale była i wciąż patrzyłem na nią i patrzyłem
-Wiedziałam, że się zakochałeś. - za mną pojawiła się Dominika. Wystraszyła mnie strasznie. Zacząłem drzeć się jak mała dziewczynka a ona tylko się ze mnie śmiała. Cudowna siostra, no cudowna.
-Nie zakochałem się w niej. - serio ja próbuje ją okłamać?
-Ta jasne. A teraz powiedz mi dlaczego jeszcze nie zaprosiłeś jej na randkę? - Dobra jest, no serio widać ze jesteśmy rodzina.
-Ona spotyka się z innym kolesiem.
-Tak tak Marek czy jak mu tam i co z tego jesteś lepszy.
-Skąd wiesz jak on ma na imię?
-Oj umie się podsłuchiwać twoje rozmowy. Musisz być braciszku bardziej ostrożny. - uśmiechnęła się i zaczęła wychodzić z mojego pokoju.
-Dominika czy mogłabyś dać mi w końcu święty spokój?! - tak wiem teraz pewnie już całkowicie pokazałem ze mi zależy na Elenie ale przecież każdy już tym wie. Nawet i jej już powiedziałem tylko nie pamięta. Może to i lepiej, że ona nie pamięta?
Nudziło mnie się tak więc postanowiłem wyjść z domu i iść do Krexa , może byśmy coś nagrali razem.
Przez całą drogę miałem zakochane pary co sprawiało, że w środku coś mnie kuje. Nigdy tak nie miałem, ale teraz pierwszy raz poczułem co to miłość. A może i jeszcze to nie miłość.? Nie wiem jaka ona jest więc nie jestem pewien, ale wiem ,że jest to coś bardzo silnego.
-Jak impreza? - spytał gdy tylko znaleźliśmy się w jego pokoju.
-Zajebiście. Całowałem się z Eleną ale ona tego nie pamiętam.
-Aż tak się nawaliła?
-No tak pamiętam jak prowadziłem ja do pokoju bo ona ledwo chodziła wiec ma prawo nie pamiętać.
-Stary musisz coś z tym zrobić bo ten Marek ją dorwie a chyba nie chcesz żeby on ją obracał. - złość we mnie nagle wzrosła do stu procent. Nigdy nie wpadłem na to, że Marek może to robić, ale przecież Elena nie jest puszczalska i nie da się innemu facetowi tak szybko. Nie po dwóch tygodniach znajomości.
Starałem się jakoś rozładować złość poprzez ogrywanie Łukasza w jakąś posraną gierkę, której tytułu nawet już nie pamiętałem, miałem to gdzieś.
Nudziło mnie się tak więc postanowiłem wyjść z domu i iść do Krexa , może byśmy coś nagrali razem.
Przez całą drogę miałem zakochane pary co sprawiało, że w środku coś mnie kuje. Nigdy tak nie miałem, ale teraz pierwszy raz poczułem co to miłość. A może i jeszcze to nie miłość.? Nie wiem jaka ona jest więc nie jestem pewien, ale wiem ,że jest to coś bardzo silnego.
-Jak impreza? - spytał gdy tylko znaleźliśmy się w jego pokoju.
-Zajebiście. Całowałem się z Eleną ale ona tego nie pamiętam.
-Aż tak się nawaliła?
-No tak pamiętam jak prowadziłem ja do pokoju bo ona ledwo chodziła wiec ma prawo nie pamiętać.
-Stary musisz coś z tym zrobić bo ten Marek ją dorwie a chyba nie chcesz żeby on ją obracał. - złość we mnie nagle wzrosła do stu procent. Nigdy nie wpadłem na to, że Marek może to robić, ale przecież Elena nie jest puszczalska i nie da się innemu facetowi tak szybko. Nie po dwóch tygodniach znajomości.
Starałem się jakoś rozładować złość poprzez ogrywanie Łukasza w jakąś posraną gierkę, której tytułu nawet już nie pamiętałem, miałem to gdzieś.
***
Rozdział do najlepszych i najdłuższych nie należy
ale przynajmniej wiemy ,że oboje kłamali.
Jak myślicie wyjawią sobie co do siebie czują ?
Co z Markiem ?
O boże....Ja już nie mam do Adama i Eleny siły! Było chyba milion okazji do tego, by powiedzieli co czują i co?! I gówno...Kupa! Rozdział jak zwykle fajny i czekam na next!
OdpowiedzUsuń